start / Rodzic / Edukacja

Ratunku, rozwiązany but!

Ratunku, rozwiązany but!

Dlaczego tracimy głowę, skoro dzieci... nie przewracają się o rozwiązane sznurówki?

Jest jedna chwila, która zmienia wszystko.

Znika uśmiech.

Powiększają się źrenice.

Wkrada się panika.

"Trening treningiem, ale z tym trzeba natychmiast coś zrobić!" - ta myśl wydaje się przesłonić wszystko.

Tymczasem na boisku nie wydarzył się przed chwilą żaden wypadek.

Nikt z nikim się nie zderzył.

Nikt nikogo groźnie nie sfaulował.

Nikomu nie leci krew.

Jednemu z dzieci po prostu... rozwiązał się but.

To ten moment, gdy rodzic - czegokolwiek właśnie by nie robił - bierze sprawy w swoje ręce.

Czasami zwróci uwagę trenera.

Innym razem zawoła dziecko do siebie.

Niejednokrotnie wejdzie na boisko.

Dziecko często nie wie, o co chodzi.

Przecież tak świetnie się bawi.

Przecież jest tak bardzo pochłonięte grą z kolegami.

"W zasadzie czego ta mama/ten tato akurat teraz ode mnie chce?" - myśli sobie.

Niektóre dzieci wydają się być jednak wyczulone.

"Gdy tylko rozwiąże ci się but, natychmiast poproś trenera, żeby ci zawiązał!"

"Bo zrobisz sobie krzywdę!"

"Bo zęby powybijasz!"

Nic dziwnego, że dziecko ma mętlik w głowie po usłyszeniu odpowiedzi od trenera.

"Biegaj dalej!"

"Nic ci nie będzie!"

"Zawiążę ci na przerwie!"

Skąd taka odpowiedź od - skądinąd - fachowca w pracy z dziećmi?

Otóż na bazie swojego doświadczenia trener wie.

Że dzieci... nie przewracają się o rozwiązane sznurówki.

Że szkoda z tak błahego powodu odciągać dzieci od zabawy.

Że szkoda... czasu podczas treningu na ciągłe wiązanie butów.

Wreszcie że dzieci niekoniecznie... chcą mieć zawiązane buty ("ja nie potrzebuję!"). Bo same doszły do tych samych wniosków, co trener!

Co być może najważniejsze, przyzwyczajenie dziecka do zawiązywania sznurówek, gdy te tylko się rozwiążą, może utrwalić u dziecka zły nawyk.

Wyobraź sobie sytuację za kilka lat podczas ważnego meczu.

Piłka w grze.

Przeciwnicy pędzą na bramkę.

Twoje dziecko spostrzega... rozwiązany but.

Zatrzymuje więc bieg i... szybko go zawiązuje.

W międzyczasie pada jednak gol.

Przeciwnicy doskonale wykorzystali przewagę jednego zawodnika.

A mógł zawiązać go, jak piłka wyjdzie poza boisko...

 

Mamo, tato, wyluzuj! :-)

<< wstecz dalej >>

udostępnij

Tagi

Beckham

Społeczny

Poradnik

Rozwiązany but